Menu  

   

The sound of music

Szczegóły

 

„The sound of music”

w wiedeńskiej Volksoper

           

  7 maja 2008 roku w wiedeńskiej Volksoper miałam przyjemność obejrzeć musical pod tytułem „The sound of music”.

Jestem nim zachwycona. Autor scenariusza opowiada historię młodej Austriaczki, Marii, która po pobycie w zakonie, przybywa jako wychowawczyni dzieci do rodziny owdowiałego barona Tappera.  Mimo pewnych oporów uczy młodych mieszkańców  śpiewać, tak że ze swymi pieśniami mogą występować
publicznie. Wkrótce Maria podbija również serce zamkniętego w sobie barona. Jednak po ich ślubie, rodzina popada w konflikt polityczny i jej członkowie zmuszeni są emigrować do Stanów Zjednoczonych.
     Największą mą uwagę przykuła doskonała gra aktorów. Na szczególne
wyróżnienie zasługuje bez wątpienia najmłodsza grająca zdecydowanie najsympatyczniejszą (bo najmniejszą) córkę barona.
Pozytywne emocje wzbudziła we mnie również postać głównej bohaterki. Jej cudowny głos (szczególnie jego szeroka skala) i wspaniała gra aktorska sprawiała, że nie mogłam oderwać wzroku od sceny.
    Podobali mi się nie tylko aktorzy, lecz także cała oprawa artystyczna
spektaklu. Cudowne stroje i scenografia dodawały przedstawieniu jeszcze
większego kunsztu.
    Na pochwały zasłużyli również reżyser oraz choreograf. Dzięki ich pracy sztuka wyglądała jeszcze ciekawiej.
    Jak przystało na musical, w sztuce zdecydowanie przeważał tekst
śpiewany. Cudowne były  wszystkie piosenki, lecz moją największą uwagę
przykuł utwór, w którym Maria uczyła podopiecznych śpiewać (pewnie
dlatego, iż znałam wcześniej jego polską wersję). Na pozytywną ocenę
zasługuje także ,,Jodeling song”, w której artyści popisali się
niesamowitym kunsztem muzycznym.
    Reasumując, musical wzbudził we mnie zachwyt. Chciałabym częściej
oglądać tego rodzaju przedstawienia.
 Gabriela Stańczyk
Submit to DeliciousSubmit to FacebookSubmit to Google BookmarksSubmit to Twitter

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

   
© Gimnazjum Publiczne w Małogoszczu